Jak zarabiać na grach komputerowych?

zdjęcie
Pokazuję, jak dzięki lepszym systemom podnoszę komfort życia i odzyskuję spokój. Bez presji społecznej i wyścigu szczurów.

W tym wpisie dowiesz się:
  • Jak można zarabiać na grach komputerowych 

Opiszę to jako gość, który faktycznie na nich zarabia i zna wielu ludzi utrzymujących się wyłącznie z gamingu w najróżniejszych formach.

Nigdy nie widziałem szczęśliwszego człowieka niż Jardier.

Ja na swój los nie narzekam, ale przez cały miesiąc nie uśmiecham się tyle, co ten sympatyczny Czech podczas jednego streama.

Dlaczego?

Bo widać, że kocha swoją pracę. Ma mnóstwo czasu na hobby, a pieniądze są jedynie "efektem ubocznym" jego pasji.

Nie będę Cię czarował. Zarabianie na grach czy jakiejkolwiek innej fajnej pasji jest zazwyczaj cholernie trudne. Udaje się nielicznym.

Ale jest możliwe. 

I żeby nie było, że piszę o czymś, o czym nie mam pojęcia:

  • Od lat część moich dochodów pochodzi z rzeczy związanych z gamingiem.

  • Znam prywatnie sporo osób żyjących z gier: od youtuberów i streamerów, przez e-sportowców i właścicieli serwerów, aż po twórców modów i gamedev.

  • Miałem propozycję w studio, tworzącym grę, w której byłem bardzo aktywnym graczem (odmówiłem ze względu na inne projekty).

  • …a przede wszystkim: zrobiłem solidny research.

Nie gwarantuję, że po tej lekturze zaczniesz zarabiać kokosy, ale pokażę Ci, że można.

Bo niemal każdą pasję da się zmonetyzować.

Poznasz nie tylko konkretne sposoby, ale i praktyczne przykłady.

Zaczynajmy.


Sposoby na zarabianie w grach komputerowych

1. E-sport i turnieje

Jeśli należysz do ścisłej czołówki (top 0.1%) w popularnym tytule, możesz celować w profesjonalną drużynę lub karierę solo.

Gdzie szukać pieniędzy? Możesz zobaczyć ranking opublikowany na tej stronie. Obecnie najbardziej dochodowe gry to między innymi:

  • Dota 2

  • Fortnite

  • Counter-Strike 2

  • League of Legends

  • PUBG: BATTLEGROUNDS

  • Rocket League

Moim zdaniem e-sport to jeden z najtrudniejszych sposobów. Zarabiają tylko najlepsi, a kariera pro gracza bywa krótka - zwłaszcza tam, gdzie liczy się błyskawiczny refleks.

Według statystyk, ponad 40 Polaków zarobiło w e-sporcie powyżej 100 000 dolarów. To mniej więcej jedna osoba na milion, ale cóż - da się.


2. Nagrywanie i streamowanie

Jeżeli masz ciekawą osobowość, jesteś kreatywny, albo jesteś świetny w danej grze, dobrym pomysłem może być nagrywanie i streamowanie.

Nawet jeżeli wydaje Ci się to nie dla Ciebie, możesz znaleźć własny sposób.

Nie każdy twórca musi być taki sam. Poniżej kilka inspirujących przykładów:

  • SargeThePlayer - polski komentarz do gier, miliony odsłon miesięcznie.

  • To Znowu Oni - ciekawostki i zabawne rzeczy związane z grami.

  • 25 Buttholes - specyficzny humor z syntezatorem mowy w Oldschool RuneScape.

  • Kubx - wysoki poziom gry w Fortnite przyciągający tysiące widzów.

  • Marshal No Commentary - czysty gameplay bez komentarza.

  • ValenSEE - kinowe produkcje z GTA V.

  • Xpertgamingtech - immersyjne symulatory bez komentarza, docierające do widzów na całym świecie.

  • Fextralife - streamowanie nowych tytułów

Ogromne zasięgi można budować na różnych rodzajach treści. Brak mikrofonu to czasem przewaga, bo kanały bez komentarza mogą stać się globalne.

Zarabiać możesz na reklamach, współpracach, własnych produktach czy afiliacji. Pro gracze często tworzą też kursy, jak np. simracer Suellio Almeida w Almeida Racing Academy.


3. Tworzenie treści pisanych

Zarabiać można nie tylko z treści audio i wideo.

Istnieje wiele serwisów i społeczności internetowych, na których znajdziesz treści przydatne w konkretnych grach.

Przykłady:

Według SimilarWeb te strony generują ogromny ruch. Koszt startu własnego bloga to około 100 zł rocznie (domena + hosting), a zarabiać można m.in. na reklamach czy afiliacji.

Możesz też budować społeczności na Discordzie lub wydać własnego e-booka z poradami do konkretnego tytułu.


4. Setupy, configi i arkusze kalkulacyjne

W e-sporcie dużą rolę odgrywają nie tylko umiejętności gracza, ale też wybrane przez niego ustawienia.

W simracingu odpowiednie ustawienie samochodu (setup) może skrócić czas okrążenia o sekundę - a to już przepaść.

Niektórzy twórcy wrzucają na YT poradniki typu „jak być szybkim na torze SPA”, a w opisie linkują do płatnego setupu za kilka euro.

Ten setup sprzedał się 290 razy. (usunąłem link ze względu na wygasły certyfikat SSL)

Przy cenie ok. 3 euro daje to ponad 3000 zł z jednego filmu na małym kanale.

Imponujące, prawda? Oczywiście wymaga to ogromnej wiedzy, ale nisza jest genialna.

Analogicznie można tworzyć zaawansowane arkusze kalkulacyjne do gier strategicznych lub unikalne makra (jeśli są legalne).


5. Coaching

Skoro nikogo nie dziwi trener tenisa czy szachów, dlaczego dziwi trener w Fortnite?

Niektórzy profesjonalni gracze oferują lekcje indywidualne. To skuteczniejsza metoda niż kursy wideo, bo trener na bieżąco koryguje Twoje błędy.

Stawki bywają porównywalne do korepetycji z języków obcych. Chociaż rynek jest mniejszy, konkurencja wśród trenerów również jest niska.

Takich lekcji udzielał np. Patryk Krutyj, profesjonalny simracer.

Jak pokazują między innymi takie oferty na Fiverr, zapotrzebowanie dotyczy także innych gier, m.in. wcześniej wspomnianego Fortnite.

25 euro za pół godziny treningu w grze? Brzmi całkiem nieźle.


6. Tworzenie modyfikacji

Mody poprawiają grafikę, dodają mapy lub mechaniki. Autorzy poświęcają im tysiące godzin, więc coraz częściej szukają sposobów na zwrot z tej inwestycji.

Kilka przykładów:

  • ProMods (Euro Truck Simulator 2) zarabia na szybkim pobieraniu i dotacjach.

  • Racelab oferuje subskrypcję za ok. 5 euro miesięcznie.

  • Autor Content Managera do Assetto Corsa otrzymuje z Patreona łącznie ok. $50,000 miesięcznie. Chapeau bas.

Dotacje Patreon w profilu autora moda Content Manager
Dotacje Patreon w profilu autora moda Content Manager - Źródło

To jedna z trudniejszych ścieżek, ale jak widzisz, tutaj też jest potencjał na zarobek.


7. Praca w studiu gier

Nie każdy chce prowadzić własną działalność. Jeśli jesteś programistą, grafikiem lub świetnie znasz mechanikę konkretnej gry, możesz szukać etatu w gamedevie.

Często to studia same odzywają się do najbardziej zaangażowanych graczy, którzy tworzą wartość dla ich społeczności.

Tradycyjne oferty znajdziesz na Skillshot.pl lub InGame Job.


8. Tworzenie serwerów i gier na platformach

Niektóre gry i platformy umożliwiają graczom tworzenie własnych serwerów lub gier.

Platformy takie jak Roblox pozwalają budować własne gry wewnątrz ich ekosystemu.

Najpopularniejsze z nich przyciągają miliony graczy jednocześnie - to zasięgi na poziomie największych hitów AAA.

Oczywiście nie każda gra i serwer od razu zdobywają popularność, ale jeżeli masz wystarczające umiejętności, a przede wszystkim, potrafisz przyciągać graczy - potencjał na zarobek jest tutaj gigantyczny.

Sam próg wejścia jest stosunkowo niski w porównaniu do tworzenia własnej gry od podstaw.


9. Testowanie gier

Prawie każdy gracz marzył na pewnym etapie o karierze testera gier.

W końcu wystarczy grać w gry, dobrze się bawić i zgarniać za to hajs.

Prawda?

No nie do końca, bo praca testera to często żmudne poszukiwanie błędów i rozgrywanie tych samych scenariuszy na wszelkie możliwe sposoby.

Ale może się jak najbardziej podobać, więc jeśli masz oko do detali, wiedzę techniczną i lubisz gry, to rzeczywiście może być coś dla Ciebie.

Co więcej, nie musisz od razu ubiegać się o etat - tym bardziej że konkurencja jest zapewne dość spora.

Istnieją strony internetowe, jak na przykład Beta Family i PlaytestCloud, na których możesz zgłosić się jako tester-amator i też zacząć zarabiać na testowaniu gier.


10. Handel wirtualnymi dobrami

Jeżeli grałeś w gry online, pewnie kojarzysz rozmaite historie o tym jak ktoś sprzedał komuś itemek w Metinie za kilka tysięcy.

Dawniej wydawało się to abstrakcyjne, tym bardziej że taki handel był zazwyczaj zakazany przez regulamin danej gry.

Sytuacja się jednak zmienia i podejrzewam, że będzie to szło w tym kierunku coraz bardziej.

W Tibii można już oficjalnie sprzedawać postacie za realne pieniądze [1] (odpalając twórcom prowizję).

Są też gry PlayToEarn (graj, aby zarabiać), ale to nadal nowość i uczciwie pisząc - nie ma jeszcze zbyt dużo ciekawych tytułów tego typu.


11. Tworzenie assetów

To jedna z najciekawszych metod, o której mówi się stosunkowo rzadko.

Na stronach takich jak itch.io, można sprzedawać różnego rodzaju zasoby dla twórców gier (głównie indie).

To między innymi:

  • muzyka
  • efekty dźwiękowe
  • tekstury
  • postacie
  • ikony
  • elementy UI
  • mapy
  • obiekty 3d

Czyli np. jeżeli potrafisz już robić muzykę w FL Studio, albo projektować 3D w Blenderze, możesz to wykorzystać także w branży gier.


12. Tworzenie własnych gier indie

Tworzenie własnych gier to bardzo czasochłonny i złożony proces, a większość z nich nigdy nie pokrywa kosztów produkcji (nawet jeśli policzymy jedynie czas).

Niemniej, zdarzają się wyjątki.

Stardew Valley to jedna z najpopularniejszych gier na świecie, która przez ponad 4 lata była tworzona przez jedną osobę. Sprzedała się w ponad 40 milionach egzemplarzy [2].

Takie gry udowadniają, że dobry pomysł i gameplay są znacznie ważniejsze od fotorealizmu.

Bardzo polecam tworzenie własnych gier, zwłaszcza że dzisiaj jest do tego mnóstwo świetnych narzędzi jak np. darmowy Godot.

Nawet jeśli gra nie okaże się komercyjnym sukcesem, sam proces tworzenia gry, to chyba najprzyjemniejsza z możliwych ścieżek nauki programowania, czy zarządzania projektem.

Ja też zacząłem naukę programowania chcąc zrobić własną grę.

Najlepsze jest to, że próbowałem wcześniej kilku książek i kursów i nie byłem w stanie przebrnąć przez nawet godzinę podstaw.

Kiedy uparłem się, że "stworzę grę", przesiedziałem przy tym kilka tygodni, ucząc się metodą prób i błędów (przerabiając jakiegoś otwartoźródłowego gotowca).


Dlaczego zarabianie na grach to (zazwyczaj) kiepski pomysł?

Mam o 10 lat młodszego brata, więc pomimo bólu pleców, nadal mogę czuć się młody i być na czasie.

Dzięki niemu widzę niepokojący trend: co drugi nastolatek chce zostać pro graczem, często stawiając wszystko na jedną kartę i olewając inne obszary życia.

W Polsce mamy kilkuset profesjonalnych e-sportowców i setki tysięcy chętnych. Szansa na sukces to ułamek procenta.

Marzenia warto gonić, ale miej plan B.

Jeśli jesteś młody, rozwijaj równolegle jakąkolwiek inną, przydatną umiejętność.

Możesz ją nawet połączyć z graniem (np. programowanie, tworzenie grafiki 3D, komponowanie muzyki/efektów dźwiękowych, naukę języków obcych, itd.).

Wówczas, jeżeli kariera gracza Ci nie wyjdzie - będziesz miał opcję zapasową.

Zarabiają tylko najlepsi. Nawet jeśli wejdziesz na szczyt, gra może stracić popularność, a Twoje umiejętności mogą nie przenieść się do innych.


Alternatywa dla zarabiania na grach

Jeżeli w samej Polsce mamy prawie 20 milionów graczy [3], wyobraź sobie, co by było, gdyby każdy chciał zarabiać na graniu.

Rynek by się załamał.

Jeżeli naprawdę czujesz, że to jest to, spoko.

Ale jeżeli nadal się zastanawiasz, chciałbym przedstawić Ci alternatywę.

W książce "So Good They Can’t Ignore You", Cal Newport przekonuje, że "podążaj za swoją pasją" to zazwyczaj zła rada. I w dużej mierze się z nim zgadzam.

Gry komputerowe są super. To też jedno z moich ulubionych zajęć, ale polubić można prawie wszystko.

Polecam mój wpis 7 sposobów na to jak polubić swoją pracę - może zainspiruje Cię do wyboru innej ścieżki kariery albo docenienia tej, którą już obrałeś.

Ja też mam z grania nieco więcej radochy niż z programowania, czy pisania teraz tego wpisu.

Ale obie rzeczy z czasem polubiłem i też sprawiają mi frajdę - wcale się do tego nie zmuszam i czuję się w nich naprawdę świetnie.

To samo można zrobić z wieloma innymi zawodami, więc w razie czego - próbuj i nie zniechęcaj się, nawet jeżeli na ten moment lubisz wyłącznie grać w gry.

Wszystkiego dobrego!

0/0 sekcji0%