7 sposobów na polubienie swojej pracy
- Jak polubiłem swoją pracę, oraz poznasz 7 metod na to jak Ty też możesz to zrobić
- Dlaczego (i kiedy) czasami nie warto próbować na siłę
W ciągu swojego życia spędzamy w pracy około 90,000 godzin.
Okej, ta liczba może się niedługo zmniejszyć ze względu na postęp technologiczny, ale choćby zmniejszyła się o połowę, 45,000 to nadal całkiem sporo.
Jeżeli praca zajmuje około 1/3 naszego życia, byłoby całkiem fajnie, gdyby była przyjemna.
Dobra wiadomość jest taka, że nawet jeżeli jej nie lubisz, prawdopodobnie możesz to zmienić.
W tym wpisie poznasz 7 metod, które mogą Ci w tym pomóc.
1. Znajdź społeczność z Twojej branży
Otoczenie się zafascynowanymi ludźmi, którzy zajmują się tym samym, co my, to chyba najlepsze co możemy zrobić.
Warto wymieniać z nimi informacje, rywalizować, dzielić się rezultatami i wspólnie odkrywać nowe sposoby na progres.
W ten sposób bardzo często "nudna praca" może przekształcić się w hobby.
Analogicznie, staraj się nie zadawać z narzekaczami, którym ciągle jest źle. Takie osoby mogą Cię jeszcze bardziej przygnębiać.
Jeśli w Twoim otoczeniu nie znasz nikogo odpowiedniego, spróbuj poszukać tematycznych grup w internecie.
Z dużą dozą prawdopodobieństwa znajdziesz grupy poświęcone Twojemu zawodowi, chociażby na Facebooku, czy anglojęzycznym Reddicie.
Dla przykładu, na r/Truckers znajdziesz społeczność dla kierowców ciężarówek. Wymieniają się tam swoimi opiniami, prowadzą dyskusje na temat swojej pracy, a nawet postują różnego rodzaju memy.
Podobne grupy znajdziesz też w polskojęzycznym internecie. Na przykład na specjalistycznych forach, na Wykopie, na Discordzie, albo na Facebooku.
Nie zawsze są bardzo aktywne, więc warto szukać też pokrewnych nisz. Na przykład społeczność blogerów jest dość martwa, ale mocno śledzę treści dla YouTuberów, bo są bardzo podobne.
2. Poprawiaj własne rezultaty
Ten blog nie bez powodu nazywał się kiedyś "progresywny”.
Lubię poprawiać rezultaty i próbować być najlepszym we wszystkim, na czym mi zależy. Skoro tu trafiłeś, zakładam, że Ty również. To dość naturalne - dlatego lubimy sport i gry komputerowe.
Na szczęście progres można wykonywać w praktycznie każdej dziedzinie.
Nie wierzysz? Ostatnio widziałem nawet film z gościem, który pracował w pizzerii przy składaniu kartonów. Robił to z niewyobrażalną prędkością, facet był wirtuozem w swoim - mogłoby się wydawać - prostym fachu.
A lepsze rezultaty, jak nietrudno się domyślić, to z reguły lepsze zarobki.
Nawet jeśli pracujesz na etacie, zawsze możesz pokazać, co potrafisz i poprosić o podwyżkę. Albo zrobić z tego dodatkowe źródło dochodu, pokazując to innym ludziom (np. w formie kursu, szkolenia, albo po prostu inspirujących filmików).
Szczerze? Po wielu latach jako programista, często nudzę się swoją pracą.
Kiedy jednak odpalam w swojej głowie tryb "będę robił to najlepiej, jak się da", czasami nawet nie obejrzę się, kiedy zleci mi pół dnia.
Perfekcjonizm czy maksymalizacja wydajności mają swoje wady, ale bez wątpienia potrafią sprawić, że praca stanie się ciekawsza.
3. Skup się na częściach swojej pracy, które lubisz
Prawdopodobnie masz w swojej pracy różne obowiązki.
Jedne pewnie są mniej ciekawe, inne bardziej.
Staraj się skupiać na tych, które bardziej Ci odpowiadają. Jeśli masz możliwość, spróbuj wykonywać tych czynności więcej. Najlepiej kosztem tych, które są dla Ciebie mniej interesujące.
Najlepszą wskazówką, jaką mogę Ci dać, jest to, żeby w miarę możliwości najgorsze rzeczy wykonywać na samym początku zmiany, a te lepsze zostawić jako "nagrodę" na później.
Ja też dokładnie tak robię, dlatego teraz piszę ten post o 16, kiedy skończyłem już pracę nad mniej ciekawymi i trudniejszymi rzeczami.
Jeśli masz przełożonego, który przydziela Twoje zadania - powiedz mu szczerze, które części pracy najbardziej Ci pasują i zapytaj, czy byłaby możliwość, żebyś mógł przeznaczać na nie więcej czasu, bo chciałbyś się w nich bardziej specjalizować.
Nie zawsze się uda, ale w sumie co masz do stracenia?
4. Zorganizuj swoją pracę
Dobrze zorganizowana praca i większy porządek, potrafią zrobić ogromną różnicę.
Zwłaszcza jeżeli pracujesz umysłowo, rozważ na przykład stosowanie listy zadań, albo bloków czasowych.
Jeżeli nie będziesz się ciągle zastanawiać, co masz robić w danej chwili, praca stanie się nie tylko przyjemniejsza, ale i znacznie bardziej wydajna.
Wtedy o wiele łatwiej złapiesz stan flow.
Możesz do tego użyć np. listy TODO i kalendarza. Ja na co dzień korzystam z Todoist i Kalendarza Google.
5. Dopasuj swoje stanowisko
Stanowisko ma ogromny wpływ na to, jak czujemy się podczas pracy.
Z tego powodu, jeżeli nie jest Ci do końca wygodnie, spróbuj to zmienić.
Takich rzeczy może być znacznie więcej. Po prostu ich poszukaj i spróbuj wymienić na takie, które będą Ci odpowiadać.
U mnie jednym z odkryć ostatniego roku było sprawienie sobie podnóżka.
Opieranie na nim stóp znacząco poprawiło pozycję, którą przybieram podczas pracy przed komputerem, a to z kolei znacznie zredukowało ból pleców.
Testuj, szukaj i staraj się poprawiać swój komfort.
6. Spróbuj wymienić obowiązki, które Ci nie pasują
Jeżeli wybitnie nie lubisz jakichś konkretnych części swojej pracy, spróbuj się ich pozbyć.
Jeśli pracujesz na własny rachunek, możesz zatrudnić kogoś, kto będzie wykonywał daną czynność za Ciebie, albo zlecać poszczególne aspekty zewnętrznym firmom i freelancerom.
Analogicznie, możesz porozmawiać z przełożonym i poprosić go o wymianę obowiązków na jakieś inne, które Ci bardziej odpowiadają.
To, że nie lubisz jakiejś czynności, nie znaczy, że nie lubią jej wszyscy inni.
Być może uda Ci się zamienić z kimś, kto z takiej wymiany będzie równie zadowolony jak Ty.
7. Nagradzaj się
Staraj się nie zabierać pracy do domu. Czas wolny to czas wolny.
Pamiętaj o tym, że nawet po najcięższym dniu pracy, czeka na Ciebie zasłużony odpoczynek i "nagroda".
Jeżeli będziesz się nagradzał, czas w pracy będzie o wiele przyjemniejszy, bo każdego dnia będziesz miał przynajmniej kilka chwil na coś, co lubisz.
Tych czynności może być wiele: spacer z psem, oglądanie seriali, wyjście na siłownie lub kort tenisowy, zabawa z dziećmi, granie w gry komputerowe, czy wspólna kolacja z partnerem lub partnerką.
Świadomość takiej nagrody pozwala naprawdę znacznie łatwiej przebrnąć przez obowiązki.
Ja po każdym dniu, w którym wykonam założoną liczbę produktywnego czasu (obecnie 480 minut), nagradzam się dwugodzinną sesją gier komputerowych.
Co jeśli nadal nie lubisz swojej pracy?
Jeżeli żaden z powyższych sposobów u Ciebie nie zadziałał, być może pracujesz w niewłaściwym miejscu lub nawet zawodzie.
I nie ma w tym nic złego.
Zawsze możesz spróbować zmienić miejsce pracy, albo nawet zupełnie się przebranżowić.
Niektórzy ludzie robią to nawet po 60 roku życia.
Przypomnij sobie moje wyliczenia z początku tego wpisu.
Praca zajmuje nam średnio przynajmniej 1/3 naszego czasu. Z tego powodu, nawet jeśli miałbyś zarabiać trochę mniej, prawdopodobnie warto zrobić coś dla siebie i zmienić pracę na taką, która będzie Cię satysfakcjonować.
Tym bardziej, że jeżeli zostaniesz mistrzem w słabiej płatnym zawodzie, prawdopodobnie długoterminowo i tak wyjdziesz na tym lepiej, niż jako średniak w czymś dochodowym.
Powodzenia!